Achouffe, N’ice Chouffe Biere d’hiver brune
lzkamil - 25-01-2006 12:49
Achouffe, N’ice Chouffe Biere d’hiver brune
Alk. 10%, but. 0.75 l, cena ok. 4€.
Piwo zimowe, dofermentowane w butelce. Brązowe, mętne, piana po nalaniu spora ale szybko opada, dywanik zostaje na długo, nagazowanie nie za mocne. Zapach palonosłodowy i owocowy, intensywny. Smak ciemosłodowy, lekko owocowy, trochę z goryczką i przyjemnie rozgrzewającym alkoholem ale nie za ostrym. Znakomite piwo na zimne dni, nie żałuję wydanej kasy.
Tu już było o innym piwie z tego browaru, w końcu nie wiem jaka jest jego właściwa nazwa.Republika.pl Portal Społeczności Internetowych

dziku - 27-01-2007 20:24
Prezent od Lzkamila :cool:
Wyśmienite piwo. Butelka 0,75 pachnie malizną.
Jednakowoż oprócz owej malizny czuć przemiłą woń owocowo - słodową z takimi cierpkimi, dymnymi nutkami. Piana jak dla mnie całkiem dobra. Po usunięciu kapsla wysunął się z butelki jej mały języczek - jakby zachęcając do nalania. Równocześnie poczułem wspomniany owocowy zapach. A sama piana towarzyszyła mi aż do końca konsumpcji tej skromnej butelki...
Piwo lekko mętne, pod światło trochę opalizujące, koloru wiśniowobrązowego. Smak bardzo złożony. Alkoholu nie czuć, choć rozgrzewa. Po pierwszym łyku wrażenie goryczki i posmaku kawy. Co ciekawe dalej owa intensywność goryczki spada na korzyść nut owocowych kawowych i w ogóle podpalanych. Pyszne piwo na zimowy wieczór.
Wysycenie - idealne. Podkreśla charakter piwa, ale nie prowokuje żadnych rewolucyjnych odgłosów z przełyku.
Opakowanie - ładna, maleńka, zielona butelka 0,75...
Piwo znakomicie komponowało mi się z fajką nabitą "Red Virginią" od Roberta McConella. Naturalna słodycz tego tytoniu, połączona z lekko pikantnymi nutkami tytoniu Perique stanowiącego składnik tej mieszanki stanowiły świetne uzupełnienie smaku pysznego piwa.
Na koniec pozostaje mi zasugerować Lzkamilowi, że zima trwa nadal...
Borysko - 30-01-2007 21:39
A nie było tak zaprosić kolegów na degustację tego skromnego bączka, ha? Z pustymi rękami by nie przyszli, to pewne ;)
lzkamil - 25-01-2006 12:49
Achouffe, N’ice Chouffe Biere d’hiver brune
Alk. 10%, but. 0.75 l, cena ok. 4€.
Piwo zimowe, dofermentowane w butelce. Brązowe, mętne, piana po nalaniu spora ale szybko opada, dywanik zostaje na długo, nagazowanie nie za mocne. Zapach palonosłodowy i owocowy, intensywny. Smak ciemosłodowy, lekko owocowy, trochę z goryczką i przyjemnie rozgrzewającym alkoholem ale nie za ostrym. Znakomite piwo na zimne dni, nie żałuję wydanej kasy.
Tu już było o innym piwie z tego browaru, w końcu nie wiem jaka jest jego właściwa nazwa.
Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje. Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki. |
| Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » | |
dziku - 27-01-2007 20:24
Prezent od Lzkamila :cool:
Wyśmienite piwo. Butelka 0,75 pachnie malizną.
Jednakowoż oprócz owej malizny czuć przemiłą woń owocowo - słodową z takimi cierpkimi, dymnymi nutkami. Piana jak dla mnie całkiem dobra. Po usunięciu kapsla wysunął się z butelki jej mały języczek - jakby zachęcając do nalania. Równocześnie poczułem wspomniany owocowy zapach. A sama piana towarzyszyła mi aż do końca konsumpcji tej skromnej butelki...
Piwo lekko mętne, pod światło trochę opalizujące, koloru wiśniowobrązowego. Smak bardzo złożony. Alkoholu nie czuć, choć rozgrzewa. Po pierwszym łyku wrażenie goryczki i posmaku kawy. Co ciekawe dalej owa intensywność goryczki spada na korzyść nut owocowych kawowych i w ogóle podpalanych. Pyszne piwo na zimowy wieczór.
Wysycenie - idealne. Podkreśla charakter piwa, ale nie prowokuje żadnych rewolucyjnych odgłosów z przełyku.
Opakowanie - ładna, maleńka, zielona butelka 0,75...
Piwo znakomicie komponowało mi się z fajką nabitą "Red Virginią" od Roberta McConella. Naturalna słodycz tego tytoniu, połączona z lekko pikantnymi nutkami tytoniu Perique stanowiącego składnik tej mieszanki stanowiły świetne uzupełnienie smaku pysznego piwa.
Na koniec pozostaje mi zasugerować Lzkamilowi, że zima trwa nadal...
Borysko - 30-01-2007 21:39
A nie było tak zaprosić kolegów na degustację tego skromnego bączka, ha? Z pustymi rękami by nie przyszli, to pewne ;)
Cytat
Do własnego draństwa przywyknąć najłatwiej. Stefan Pacek
Do własnego draństwa przywyknąć najłatwiej. Stefan Pacek_2