Caulier, Bon Secours Ambree
grzech - 27-12-2006 09:35
Caulier, Bon Secours Ambree
Otrzymane w prezencie od znajomej. Buteleczka 0,33l, zamknięcie patentowe. Alkoholu 8%.
Kolor miodu - głęboki, ciepły. Piana o imponującej wysokości oraz żywotności. Spore nagazowanie, ale nie odniosłem wrażenie, że było za duże. Zapach początkowo umiarkowanie intensywny, z czasem się wyraźnie wzmocnił - nuty owocowe, ziołowe, całość podszyta słodyczą. Smak podobny, ale przy tym wyraźnie wytrawny, mniej słodkości. Wielce interesujące piwo, warte powtórki.Republika.pl Portal Społeczności Internetowych

franekf - 28-04-2007 17:02
Wydobyte z piwniczki na okoliczność 450 nowego piwa. Kolor bardzo ciemnego miodu, piana imponująca wielkością na początku, później niestety opadła do cienkiego dywanika. W smaku dość słodkie, a obok słodyczy drożdże i coś jakby przyprawy korzenne. Pojawiła się też nuta alkoholowa, na początku delikatna, w miarę wzrostu temperatury piwa coraz wyraźniejsza. Piwo w ładnej butelce 0,33, nabyte dość dawno za kwotę ok. 13 złotych. Mówiąc szczerze delikatnie sie zawiodłem tym piwem, szczególnie pod koniec picia gdy coraz wyraźniej zaczął wychodzić w jego smaku alkohol. P.S. Piwo mimo delikatnego obchodzenia mocno strzeliło podczas otwierania i spora część znalazła się na stole...
Totus - 05-06-2009 20:59
Mój egzemplarz również pienił się soczyście i tak też szybko opadł. Piwo raczej alkoholowe w smaku niezbyt głębokie ale trzyma standardy belgijskie (przynajmniej jeśli chodzi o wcześniej skonsumowane przeze mnie piwa tego typu). Niestety w Almie cena zabójcza. Myślę że jest sporo innych lepszych piw na rynku!
Hrustgurd - 20-01-2010 23:44
Liczba załączników: 1 Zimnym wieczorem zdecydowal pocieszyc sie Belgijskim mocnym piwem. Za oknem -25 mroza. Alk. 8,0%, ekst. 18%
Kolor: brudno ciemno zolty, metny.
Zapach: wina, gruszka z pachnaca trawa, drozdzi.
Piana: duza na poczatku, drobna wedlug piciu.
Smak: cierpki, smak pieprza czuje sie na jezykie. Z mala goryczka, ktora spadaje zza alkoholu.
Po kilku lykach juz cieplo w ciale! Ale chcial lepszego smaka. Du Bocq albo Westmalle smaczniej.
grzech - 27-12-2006 09:35
Caulier, Bon Secours Ambree
Otrzymane w prezencie od znajomej. Buteleczka 0,33l, zamknięcie patentowe. Alkoholu 8%.
Kolor miodu - głęboki, ciepły. Piana o imponującej wysokości oraz żywotności. Spore nagazowanie, ale nie odniosłem wrażenie, że było za duże. Zapach początkowo umiarkowanie intensywny, z czasem się wyraźnie wzmocnił - nuty owocowe, ziołowe, całość podszyta słodyczą. Smak podobny, ale przy tym wyraźnie wytrawny, mniej słodkości. Wielce interesujące piwo, warte powtórki.
Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje. Sprawdź, czy wpisałeś poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki. |
| Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy » | |
franekf - 28-04-2007 17:02
Wydobyte z piwniczki na okoliczność 450 nowego piwa. Kolor bardzo ciemnego miodu, piana imponująca wielkością na początku, później niestety opadła do cienkiego dywanika. W smaku dość słodkie, a obok słodyczy drożdże i coś jakby przyprawy korzenne. Pojawiła się też nuta alkoholowa, na początku delikatna, w miarę wzrostu temperatury piwa coraz wyraźniejsza. Piwo w ładnej butelce 0,33, nabyte dość dawno za kwotę ok. 13 złotych. Mówiąc szczerze delikatnie sie zawiodłem tym piwem, szczególnie pod koniec picia gdy coraz wyraźniej zaczął wychodzić w jego smaku alkohol. P.S. Piwo mimo delikatnego obchodzenia mocno strzeliło podczas otwierania i spora część znalazła się na stole...
Totus - 05-06-2009 20:59
Mój egzemplarz również pienił się soczyście i tak też szybko opadł. Piwo raczej alkoholowe w smaku niezbyt głębokie ale trzyma standardy belgijskie (przynajmniej jeśli chodzi o wcześniej skonsumowane przeze mnie piwa tego typu). Niestety w Almie cena zabójcza. Myślę że jest sporo innych lepszych piw na rynku!
Hrustgurd - 20-01-2010 23:44
Liczba załączników: 1 Zimnym wieczorem zdecydowal pocieszyc sie Belgijskim mocnym piwem. Za oknem -25 mroza. Alk. 8,0%, ekst. 18%
Kolor: brudno ciemno zolty, metny.
Zapach: wina, gruszka z pachnaca trawa, drozdzi.
Piana: duza na poczatku, drobna wedlug piciu.
Smak: cierpki, smak pieprza czuje sie na jezykie. Z mala goryczka, ktora spadaje zza alkoholu.
Po kilku lykach juz cieplo w ciale! Ale chcial lepszego smaka. Du Bocq albo Westmalle smaczniej.
Cytat
Do własnego draństwa przywyknąć najłatwiej. Stefan Pacek
Do własnego draństwa przywyknąć najłatwiej. Stefan Pacek_2